Odbierasz list z sądu i zamierasz. Wnioskodawca: Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny…
To moment, w którym wielu moim Klientom podnosi się ciśnienie. Sprawa po zmarłym ojcu czy wujku wydawała się zamknięta albo w ogóle jej nie ruszaliście, wiedząc o długach. A tu nagle pismo. Obca firma, bank lub fundusz windykacyjny składa wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po Twoim krewnym i wskazuje Ciebie jako uczestnika.
Pierwsza myśl: „Już po mnie, namierzyli mnie, będę musiał płacić”. Spokojnie. Fakt, że wierzyciel składa taki wniosek, to standardowa procedura, a nie wyrok skazujący Cię na bankructwo. Wierzyciel ma do tego prawo, ale Ty masz prawo do obrony. W tym artykule wyjaśnię Ci, o co gra toczy się w sądzie i jak nie dać się wmanewrować w pełną odpowiedzialność za długi.

⭐️ KLUCZOWA ZASADA ANNY KLISZ (Do zapamiętania):
Samo stwierdzenie przez sąd, że jesteś spadkobiercą, NIE OZNACZA jeszcze, że musisz zapłacić dług w wysokości żądanej przez windykatora. Sąd w tej sprawie ustala tylko „kto dziedziczy”, a nie „ile i czy w ogóle masz zapłacić”. Walka o pieniądze (i o to, by nie płacić) toczy się na innym etapie, gdzie kluczowy będzie wykaz inwentarza.
Dlaczego wierzyciel zakłada sprawę za Ciebie?
Może Cię to dziwić: po co bank wydaje pieniądze na sąd, zamiast po prostu wysłać komornika? Odpowiedź jest prosta: nie może. Dopóki dłużnik żył, bank mógł go ścigać. Z chwilą śmierci dłużnika postępowanie egzekucyjne umarza się lub zawiesza.
Aby komornik mógł zapukać do Twoich drzwi, wierzyciel musi uzyskać sądowe potwierdzenie, że to Ty wszedłeś w prawa i obowiązki zmarłego. Zgodnie z art. 1025 Kodeksu cywilnego, wniosek o stwierdzenie nabycia spadku może złożyć każdy, kto ma w tym interes prawny – a wierzyciel taki interes niewątpliwie ma. Chce po prostu zdobyć „papier”, który pozwoli mu zmienić dłużnika w klauzuli wykonalności (zmienić zmarłego ojca na Ciebie).
Twoja linia obrony – 3 scenariusze
To, jak powinieneś zareagować na pismo z sądu, zależy od tego, co zrobiłeś (lub czego nie zrobiłeś) po śmierci bliskiego.
Scenariusz A: Odrzuciłeś spadek w terminie
Jesteś w najlepszej sytuacji. Jeśli w ciągu 6 miesięcy od dowiedzenia się o spadku poszedłeś do notariusza i złożyłeś oświadczenie o odrzuceniu spadku, nie jesteś spadkobiercą.
Co robić? Idź na rozprawę (lub wyślij pismo) i przedłóż sądowi wypis aktu notarialnego o odrzuceniu spadku. Sąd oddali wniosek w stosunku do Ciebie (bo nie dziedziczysz). Wierzyciel będzie musiał szukać dalej (np. u Twoich dzieci – pamiętaj, by w ich imieniu też odrzucić spadek!).
Scenariusz B: Minęło 6 miesięcy i nic nie zrobiłeś
Tu wchodzi „dobrodziejstwo inwentarza”. Z mocy prawa jesteś spadkobiercą, ale Twoja odpowiedzialność jest ograniczona do wartości majątku czynnego (tego, co odziedziczyłeś na plus).
Co robić? Nie walcz z faktem bycia spadkobiercą (bo nim jesteś). Skup się na tym, by w postanowieniu sądu znalazła się wzmianka o dziedziczeniu z dobrodziejstwem inwentarza. Następnie musisz zadbać o sporządzenie wykazu inwentarza, by wykazać wierzycielowi: „Odziedziczyłem tylko stare auto warte 2000 zł, więc tyle mogę Wam oddać, a nie 50 tysięcy, których żądacie”.
Scenariusz C: Dług jest przedawniony
Często fundusze skupują stare, „przeterminowane” długi i liczą na naiwność spadkobierców. Nawet jeśli sąd stwierdzi, że jesteś spadkobiercą, w późniejszym procesie o zapłatę możesz podnieść zarzut przedawnienia. To jednak strategia na kolejny etap (proces o zapłatę), a nie na sprawę o stwierdzenie nabycia spadku.
🎥 Zobacz wideo: Odpowiedzialność za długi spadkowe
Jak w praktyce wygląda ograniczenie odpowiedzialności do wartości spadku? Czy komornik może zająć Twoją pensję za długi ojca? W tym filmie tłumaczę te mechanizmy.
Historia Pana Tomasza – fundusz kontra „pusty” spadek
Pan Tomasz otrzymał wniosek od niestandaryzowanego funduszu sekurytyzacyjnego. Chodziło o długi ojca sprzed 10 lat. Pan Tomasz był przerażony, bo ojciec nie zostawił żadnego majątku, tylko długi. Pan Tomasz nie odrzucił spadku w terminie, więc dziedziczył z dobrodziejstwem inwentarza.
W sądzie nie protestowaliśmy przeciwko stwierdzeniu nabycia spadku (bo to byłoby bezcelowe). Natychmiast jednak złożyliśmy w sądzie prywatny wykaz inwentarza, w którym Pan Tomasz oświadczył (zgodnie z prawdą), że stan czynny spadku wynosi 0 zł. Kiedy fundusz przyszedł po pieniądze, Pan Tomasz pokazał wykaz. Fundusz, widząc, że nie ma z czego ściągnąć długu i że Pan Tomasz jest chroniony przez dobrodziejstwo inwentarza, odstąpił od egzekucji. Sprawa zakończyła się na strachu.
To może Cię zainteresować: Jak nie odziedziczyć długów – poradnik praktyczny
FAQ – Co robić, gdy wierzyciel atakuje?
Czy muszę iść na rozprawę, jeśli wierzyciel złożył wniosek?
Zdecydowanie warto. Jeśli nie przyjdziesz, sąd wyda postanowienie na podstawie twierdzeń wierzyciela i dokumentów z Urzędu Stanu Cywilnego. Twoja obecność pozwoli Ci kontrolować sytuację, np. zgłosić, że są inni spadkobiercy albo że był testament.
Kto płaci za sprawę założoną przez wierzyciela?
Zasadniczo koszty ponosi wnioskodawca (wierzyciel), ale sąd może obciążyć kosztami uczestników, jeśli uzna, że ich interesy są sprzeczne. Zazwyczaj jednak to wierzyciel płaci za wpis sądowy.
Czy wierzyciel może podważyć moje odrzucenie spadku?
Jeśli odrzuciłeś spadek w terminie – nie. Ale jeśli zrobiłeś to po terminie lub w sposób celowo krzywdzący wierzycieli (tzw. skarga pauliańska – choć w prawie spadkowym rzadziej stosowana wprost do odrzucenia, to istnieją konstrukcje prawne chroniące wierzyciela), może próbować. To jednak skomplikowane procesy.
Nie chowaj głowy w piasek
Najgorsze, co możesz zrobić, to ignorować pisma z sądu. Bierność sprawi, że stracisz kontrolę nad procesem. Pamiętaj: wierzyciel chce tylko „papieru”. To Ty masz wpływ na to, czy ten papier zamieni się w egzekucję z Twojego konta, czy trafi do kosza.
Inni czytali również:
- Czy długi spadkowe pomniejszają zachowek?
- Odpowiedzialność z dobrodziejstwem inwentarza – szczegóły
- Co gdy nie wiemy, gdzie jest inny zadłużony spadkobierca?
Wierzyciel złożył wniosek do sądu i obawiasz się odpowiedzialności za długi?
Pomogę Ci ustalić, jakie masz realne ryzyko i jak skutecznie się bronić.



















